
Tak samo jak Pirelli, Lavazza co rok tworzy kalendarze. Pierwszy raz z nimi spotkałam, kiedy to David LaChapelle stworzył swój kalendarz w 2002 r. Od tego też roku kalendarze stały się kolorowe i tak jak u Pirellego z roku na rok sławny fotograf prezentował swoje dzieło. W tym roku zdjęcia wykonał Miles Aldridge, już od okładki bije klimat Italii. Innymi świetnymi, oczywiście według mnie, są 2008 zdjęcie Finlay MacKay, przedstawiające silne kobiety u władzy, w 2007 jest to co lubię kobiety jako bohaterki, ale nie jest tak kolorowy jak inne. 2006 Ellen Von Unwerth zabrała nas na pokład 1 klasy, Erwin Olaf w 2005 przedstawił nam swój cyrk. Z Thierry Le Gouès w 2004 podbiliśmy nieznaną planetę.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz